kolejny wrzesień – kolejna jesień

Kwitną mimozy, szaleją wichury, wrzesień płacze deszczem. Jesień? A ż trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno narzekaliśmy na tropikalne upały. Że wakacje u brata na Majorce udane, że w ogrodzie wybujało niczym w buszu…

Nowy rok szkolny zaczęłam nietypowo – chorobą i zwolnieniem. Angina niewinna zamieniła się w dość uciążliwe zapalenie oskrzeli.  Coraz trudniej znieść mi szkolną rzeczywistość i tzw. bezstresowe kształcenie, brak jakichkolwiek reguł, zasad, wartości. Nauczyciel jest aktualnie NIKIM. I tak właśnie u progu nowego roku szkolnego się czuję. A media skutecznie to samopoczucie wzmacniają. A może tak szkoła bez nauczycieli – skoro społeczny odbiór tychże jest tak negatywny? W zasadzie nikt by pewnie ich braku w szkole nie zauważył. Uczniowie i tak zdawaliby za NIC, ba… nawet chodzić do szkoły by nie musieli, bo stosowny dokument i tak by dostawali, matury wypadałyby świetnie. Uczelnie wypełniałyby się głąbami po brzegi. I tylko od czasu do czasu powszechne zidiocenie dawałoby się we znaki…Czy to aż tak nierealne? Rozejrzyjmy się wokół. Uważnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>