echo

Jakoś tak jest, że nie wiem. Płynę kilkoma nurtami, niesymetrycznie, nierównolegle.
Zorganizowana. Oswojona sobie ja. Łagodna. Zrobię ważne rzeczy, rzeczowo i rzeczywiście. I to się uda, zapewne. Ten nurt jest szeroki, zagarnia oraz daje. Oddaje. Szczodrze.
Reszta bywa migotaniem.
Nierównowagą.
Czasem zaczynam się bać, czy wyzbieram się, czy znajdę porozrzucane kawałki, okruchy, urywki, słowa, pojedyncze dźwięki. Echa.
Kiedy mówię: weź, a potem osuwam się, niepodjęta – czy to ja, czy echo?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>